Wiosenny weekend na Twardej Ścieżce

z szałasem potu na pełnię

okolice Warszawy

7 - 9 kwietnia 2017 r.



Powitanie wiosny z szałasem potu to jest już dla nas tradycja. Przez ostatnie kilka lat robiliśmy to w Puszczy Bolimowskiej. W lecie ubiegłego roku właścicielka tamtego miejsca sprzedała je. Znaleźliśmy jednak inne bardzo dobre miejsce "U Strzygi" w okolicy Warszawy.
W miejscu tym odbył się szałas potu na Dzień Niepodległości w dniu 11 listopada 2016 r.
Dwa tygodnie wcześniej powitaliśmy wiosnę na Podkarpaciu szałasem potu w dniu 25 marca. Pogoda wtedy była dość dobra, ale było jeszcze dość zimno. Na początku kwietnia temperatura podskoczyła o kilka stopni i było już całkiem ciepło i przyjemnie.
Nasze spotkanie rozpoczęło się w piątek wieczorem. Tradycyjnie zaczęliśmy je powitalnym kręgiem. Przed pójściem spać zrobiliśmy jeszcze podróże przy bębnie, szukając naszych zwierząt mocy.
Po śniadaniu w sobotę zabraliśmy się za budowę konstrukcji do szałasu potu.


Zaczynamy prace przy budowie szałasu


Wyznaczanie miejsca na szałas


Budujemy ognisko


Ognisko gotowe"

Po wyznaczeniu miejsca na szałas zabraliśmy się za budowę ogniska. Drewno i kamienie były na miejscu. Tak więc budowa ogniska przebiegła szybko i sprawnie.


Chwila odpoczynku


Inicjacja miejsca na szałas

Po zbudowaniu ogniska zabraliśmy się za budowę konstrukcji do szałasu potu. Tym razem zbudowaliśmy ją z gałęzi wierzby. Budowa konstrukcji poszła nam dość łatwo. Gorzej było z przykryciem szałasu kocami. Porywiste podmuchy wiatru czasami dość mocno nam w tym przeszkadzały. Udało się jednak dość szybko zakończyć wszystkie prace przy szałasie, po czym udaliśmy się do domku na obiad.


Budujemy szałas


Konstrukcja szałasu prawie gotowa


Przykrywamy szałas kocami i plandeką


Przyrządzamy kakao

Nasze działania po obiedzie rozpoczęliśmy od ceremonii picia kakao. Ceremonia kakao pochodzi z tradycji Majów i Azteków. Polega ona na piciu naturalnego surowego i nieprzetworzonego kakao. Picie takiego kakao ma wiele zalet zarówno fizycznych, jak i duchowych.
Kakao jest źródłem bardzo wielu minerałów, witamin i antyoksydantów. Zawiera flawonidy, które działają korzystnie na serce. Kakao poprawia nastrój, stymulując produkcję dopaminy i serotoniny. Jest bogate w magnez, błonnik roślinny, fosfor, żelazo, miedź, cynk, mangan i potas. Kakao nazywane jest "Pokarmem Bogów" ze względu na swoje działanie które "otwiera serce".
Przygotowanie kakao polegało na tym, że każdy z uczestników spotkania wsypał do garnka kilka łyżek surowego kakao i zmielonych orzechów. Dolaliśmy wody i postawiliśmy garnek na kuchence, aby zagotować całą zawartość. Po ostygnięciu dodaliśmy trochę miodu, po czym każdy dostał do picia szklankę kakao.
Kakao piliśmy w skupieniu, siedząc w kręgu. Mając na uwadze dotychczasowe ceremonie picia kakao, muszę stwierdzić, że jest w tym moc!.
Po ceremonii picia kakao odbył się koncert na misach tybetańskich. Grała dla nas Małgosia Krasińska.


Ceremonia picia kakao


Koncert na misach tybetańskich


Uczymy się śpiewać pieśni


Rozpalamy ogień

Po koncercie na misach pośpiewaliśmy sobie trochę. Uczyliśmy się śpiewać słowiańską mantrę pomyślności i dobrobytu oraz pieśń "W szałasie potu" którą skomponował Tomy Harevis.
Zaczęło się ściemniać. Rozpaliliśmy ognisko w którym grzaliśmy kamienie do szałasu. Trwało to około godziny. W tym czasie graliśmy na bębnach i grzechotkach.
Gdy kamienie wystarczająco się nagrzały, weszliśmy do środka, po czy zostały wniesione kamienie.


Ognisko płonie i kamienie się grzeją


Morsowanie po szałasie

Po dwóch rundach, które były bardzo mocne, wyszliśmy z szałasu. Kilka osób weszło do pobliskiego stawku, aby się ochłodzić. Po chwili przerwy ponownie weszliśmy do szałasu na następne dwie rundy. Ceremonia szałasu potu zakończyła się po północy. Udaliśmy się do domku na późną kolację, po czym już bardzo późno w nocy poszliśmy spać.


Zdjęcie grupowe przy szałasie


Zdjęcie grupowe przy szałasie na tle domu

W niedzielę po śniadaniu pościągaliśmy koce z szałasu i uporządkowaliśmy teren. Następnie wybraliśmy się na krótki wiosenny spacer po okolicy.


Wiosenny spacer po okolicy


Pożegnalny krąg

Po spacerze około południa zrobiliśmy pożegnalny krąg. Na koniec naszych działań wysłaliśmy orły, po czym nadszedł czas, aby opowiedzieć sobie o naszych wrażeniach z całego spotkania.
Całe nasze spotkanie było bardzo udane. Zawdzięczamy to gospodarzom, którzy zadbali o to, aby dostarczyć nam wszystkiego czego potrzebowaliśmy, stwarzając przy tym miłą rodzinną atmosferę.
Dziękuję też wszystkim uczestnikom spotkania za wasz wkład w to wszystko, co się zadziało!
Sława!




© FHU "Magnetoit" projekt Magnetoit